Wiem jak interpretować średnioroczną stopę zwrotu!
Ciekawostki, Uważaj na liczby!, Wskaźniki i miary Dodaj komentarzPomyślałem, w końcu wskaźnik musi coś praktycznego oznaczać! I rzeczywiście tak jest.
Długo się zastanawiałem czy istnieje jakiekolwiek wytłumaczenie co oznacza uzyskany wynik “średnioroczny”. I udało się - jest wytłumaczenie.
Patrząc na to co pisałem wydawać by się mogło, że wskaźnik nie ma interpretacji.Przypomnijmy jeden przykład: średnioroczna stopa zwrotu =5% może w praktyce oznaczać, że w funduszu zarabialiśmy rocznie 0,5% lub nawet traciliśmy co roku ponad 2%. Jak to możliwe - pisałem tutaj.
I wreszcie odkryłem jak tę średnioroczną stopę zwrotu interpretować!
Co tak naprawdę oznacza średnioroczna stopa zwrotu?
Jeżeli w naszym badaniu opisanym w poprzednim wpisie średnioroczny wynik dla funduszu zrównoważonego Pioneer z okres 15 lat wyszła 10,2% to oznacza to coś takiego:
Gdyby pan Karol co roku 1 stycznia inwestował 1000 zł i na koniec roku wypłacał wszystko (pomijamy tutaj sprawy podatku) i:
- jeżeli coś zarobił - to zarobek ten odkładał “w skarpecie”
- jeżeli coś stracił - to dopłacał ze swoich oszczędności dokładnie tyle ile stracił, aby móc znowu zainwestować dokładnie 1000 zł.
I tak co roku. Czasem odbierał zysk. A czasem musiał dopłacać. Taka wysublimowana strategia inwestycyjna…
Dlaczego akurat 1000 zł? Oczywiście może to być dowolna kwota. Ale dla zobrazowania wybrałem okrągłą kwotę.
Policzmy więc jak to mogłoby wyglądać …
Cofamy się do 1.1.1994 roku.
- inwestujemy 1000 zł dnia 1.1.1994. Po roku wypłacamy. Był zysk 20%.
Wypłacam 1200 zł. Czyli zarobiłem 200 zł. Chowam je sobie “do skarpety” - inwestujemy 1000 zł dnia 1.1.1995. Po roku wypłacamy. Był zysk 17%.
Wypłacam 1170 zł. Czyli zarobiłem 170 zł. Chowam je sobie “do skarpety” - inwestujemy 1000 zł dnia 1.1.1996. Po roku wypłacamy. Był zysk 51%. To był rok!!!
Wypłacam 1510 zł. Czyli zarobiłem 510 zł. Chowam je sobie “do skarpety” - …
- inwestujemy 1000 zł dnia 1.1.1998. Po roku wypłacamy. Była strata -4%.
Wypłacam 960 zł. Czyli straciłem 40 zł. Więc muszę je dopłacić z moich oszczędności aby znowu móc zainwestować całe 1000 zł. - …
- inwestujemy 1000 zł dnia 1.1.2008. Po roku wypłacamy. Była strata -38%.
Wypłacam 620 zł. Czyli straciłem 380 zł. Więc muszę je dopłacić z moich oszczędności aby znowu móc zainwestować całe 1000 zł.
Policzmy teraz ile przez te 15 lat zarobił Karol:
200zł + 170zł + 510zł + 80zł -40zł +300zł +20zł -40zł + 50zł +200zł +120zł +160zł + 160zł +20zł -380zł. A to daje nam razem 1530 zł.
Jeżeli podzielimy uzyskany wynik przez 15 to uzyskamy ile średnio każdego roku dawała nam ta przedziwna strategia. A było to właśnie 102 zł.
Tak naprawdę ten wskaźnik (średnioroczna stopa zwrotu) obrazuje działania bardzo aktywnego inwestora z wyraźnie określoną strategią inwestowania…
Warto zauwazyć jedną rzecz.
To praktyczne zobrazowanie znaczenia wyniku średniorocznego zysku z inwestycji w fundusze nijak się ma do zasady “kup i trzymaj”.
Okazuje się, że obrazuje to bardzo aktywnego inwestora z bardzo dokładnie określoną strategią. Oto ta strategia:
Nieważne co:
- zawsze na początku roku inwestuje dokładnie 1000 zł
- zabezpiecza zyski wypłacając je sobie dokładnie na koniec roku
- a jeżeli akurat na koniec roku jest strata to stratę wyrównuje ją ze swoich oszczędności po to aby móc realizować podstawową zasadę swojej strategii - czyli: co rok inwestować dokładnie 1000 zł na początku roku.
Nie wiem jak inni - ale ja spotykam się w różnych publikacjach, na blogach z próbami uzasadnienia wynikami “średniorocznej stopy zwrotu” zasady inwestowania całkowicie biernej - wpłać i zapomij. Czyli zupełnie innej od tego, co tak naprawdę obrazuje wynik średniorocznej stopy zwrotu.
Napisz proszę, czy też masz takie wrażenie?
Zostaw odpowiedź
Musisz się zalogować aby móc komentować.



Ostatnie komentarze